czwartek, 31 maja 2012

Zapowiedzi: "The Hollow Crown"


BBC zabiera się w tym roku za adaptacje Szekspira, a konkretnie "Ryszarda II", obu części "Henryka IV" i "Henryka V". Co za rozmach, co za obsada! Już się nie mogę doczekać.

10 komentarzy:

Kolleander pisze...

Oooooaaaaaaaa!
To jest coś, co TRZEBA zobaczyć!!!!!! Aaaa! Widziałam na razie kilka gifów-wiadomo-gdzie. Tom Hiddleston w zbroi to widok, którego moje oczy mogą nie wytrzymać - nie zamkną się przez cały seans.

martencja pisze...

E tam Hiddleston. Irons! Hurt! Morrissey! Whishaw (którego zobaczyłam pierwszy raz w zeszłym tygodniu w "The Hour", ale od razu podbił moje serce)! W takim towarzystwie to Hiddleston może nawet przepaść:)

M.

Kolleander pisze...

E tam, prawie same dziadki. Idzie Nowe! [uchyla się przed lecącą w jej stronę białą tenisówką:P].

Whishawa widziałam w "Bright Star" i grał naprawdę bardzo dobrze, ale żeby podbił moje serce... hmmm.

martencja pisze...

Tenisówką! Ty uważaj, bo zaraz wykopię z szafy martensa:P! Eeech, a nie dalej jak wczoraj, pod wpływem seansu "Śnieżki" dyskutowałyśmy z Czytaczką Magdą nad wyższością urody dojrzałej nad nieopierzoną i zastanawiałyśmy się, czy to kwestia czasów, czy nas i naszego wieku. Wychodzi na to, że to drugie:P (Przy okazji rozszyfrowałyśmy też, o co chodziło z obsadzeniem Kristen Stewart w roli Śnieżki: to miał być element komiczny w tym, raczej ponurym, filmie. Fakt, że w fabule nie podkreślano kwestii urody Śnieżki, a jej "czystości" i "niewinności", ale jednak przynajmniej raz lustro określiło ją jako "fairest". Było to naprawdę zabawne;)).

A Whishaw podbił moje serce właśnie aktorstwem. Bo fakt, to mężczyzna atrakcyjnie nieatrakcyjny. Na dodatek w "The Hour" zrobiono go na jeszcze mniej atrakcyjnego, niż natura mu dała: podkrążone oczy, chorobliwa bladość, przetłuszczone włosy, zapadnięta klata, ramiona jak patyki (no dobra, te dwa ostatnie nie były dziełem charakteryzatorów;)). Ale z drugiej strony - błysk inteligencji w oku. No i aktorstwo właśnie.

M.

martencja pisze...

P.S. A, i zapomniałam o głosie! Jaki on ma głos ciekawy! (czyli refleksje przy oglądaniu klipów z "The Hollow Crown".)

M.

Kolleander pisze...

Co do Śnieżki Steward - nie nie, ładniejsza od Charlize nie jest. Udało się za to uzyskać kontrast między kobiecą budową ciała Charlize a patykowatą K.S.(albo K.Ś.;). Nie znienawidziłam tej bidnej aktorki za tą rolę, ale i mnie nie urzekła. Nie rozumiem fenomenu jej popularności. Bardziej mnie jednak raził destynofejtyzm filmu. Już chyba o tym pisałam.

Zobaczy się Whishawa, zobaczy.

A jeśli chodzi o głos, to ja sobie wypraszam. Hiddleston ma bardzo piękny głos!!

martencja pisze...

Ależ, proszę Ciebie, od kiedy to stwierdzenie, że ktoś ma ciekawy głos = inni nie mają ładnego głosu, hę?:P

Jeszcze co do Śnieżki - dobra, nie czepiając się już nawet jej wyglądu, bo, jak już pisałam, scenariusz za bardzo jej urody nie podkreślał, a zresztą to rzecz względna, ale czego scenariusz jak najbardziej od niej wymagał, to charyzmy. Której, niestety, u panny Stewart nie widzę ani grama. Powiedziałabym nawet, że było to jedno z podstawowych założeń scenariuszowych, stąd taka obsada głównej roli w pewnej mierze kładzie film:/

No właśnie, charyzma. Tego słówka mi brakowało do opisu Wishawa:)

M.

martencja pisze...

A ja właśnie odkryłam, z wyjątkowym refleksem, że Whishaw będzie grał Q w nowym Bondzie, chłe chłe chłe:D

M.

Anonimowy pisze...

Ha! Już miałam napisać wiadomość na FB, ale pomyślałam, że zadam sobie trochę trudu i skomentuję tu;)Zauroczona Sherlockiem zaczęłam buszować po necie w poszukiwaniu info (jak to ja:)) i znalazłam to:

http://serialebrytyjskie.blox.pl/2008/06/Criminal-Justice-nowy-serial-BBC.html

Pewnie już o tym wiesz, ale just in case:)
Magda

martencja pisze...

A tak, obiło mi się o uszy - problem jednakże w tym, że obiecałam sobie, że nie zaczynam oglądać żadnego nowego serialu, dopóki nie skończę czytać "Zaginionych królestw" Normana Daviesa, a jestem dopiero w połowie (nic to, że w międzyczasie przeczytałam kilka innych, krótszych książek - co postanowienie, to postanowienie!;)).

M.